Kochani, choć Raw food w Polsce dopiero raczkuje, zdążyło już narosnąć wiele mitów z nim związanych. Mamy wiele informacji czego nie można jeść, natomiast niewiele osób mówi o tym, co je będąc na witarianizmie. Przez co czasem można odnieść wrażenie, że właściwie nic nie można, a Raw food to kampania strachu przed jedzeniem. Żeby przeciwstawić się temu negatywnemu trendowi rozpoczęłam na swoim blogu: http://rawolucja.pl/ Raw Tydzień, w trakcie, którego codziennie publikuję moje dzienne menu, z przepisami i listą zakupów potrzebnych do ich wykonania, dla osób, które chciałyby do mnie dołączyć. Zapraszam wszystkich, którzy są zainteresowani tym sposobem odżywiania, do pooglądania przykładów mojego jadłospisu, jest on zimowy, ja w tym okresie jestem na 70% Raw food, staram się odżywiać sezonowo na tyle na ile to jest możliwe.
Jednak zachęcam do tej akcji przede wszystkim osoby, które już są na Raw food i prowadzą blogi lub strony na ten temat by podzieliły się swoim sposobem odżywiania i także przeprowadziły Raw Tydzień dla swoich czytelników. Mam już informację, że po mnie "pałeczkę sztafety Raw Tygodnia" ;)) przejmie Ewcia z http://surowadieta.blogspot.com/ A następnie Hautari z http://rawstaurant.blogspot.com/ Jestem im ogromnie wdzięczna za włączenie się do akcji i bardzo proszę również Was o dołączenie! :))
Niech zielona moc będzie z Wami ;))
Monika
Znaczniki:
Przeglądane: 977
Permalink Odpowiedź od Ania Sweetfairy dnia Marzec 3, 2012 o 0:04 blog Marty też fajny, super przepisy i piękne zdjęcia krajobrazów.. szkoda że jest to ostatni tydzień :(
nikt nie chce kontynuować? tak się fajnie czyta że będę tęsknić... tyle inspiracji i codzienna motywacja żeby nie kusić się chlebem tylko np. wypróbować przepis z któregoś bloga..
pozdrawiam
Permalink Odpowiedź od Basia Wesola dnia Marzec 3, 2012 o 1:42 Ja mam takie samo zdanie :) Ale będzie 2 edycja, czekamy na szczegóły od Rawolucji :)
"motywacja zeby nie kusić się chlebem" - tak, gdyby nie chlebb to byłabym na raw niemal 100%. Zawsze myślałam, że najgirzej będzie ze słodyczami, a jednak nie. Umysł się upomina o ten chlebek:/
Permalink Odpowiedź od meriadoc dnia Marzec 3, 2012 o 11:42 Umysł upomina Ci się przede wszystkim o węglowodany (kalorie). Jedz znacznie więcej węglowodanów=owoców, ewentualnie zastąp chleb ziemniakami, kaszą lub ryżem, ewentualnie bezglutenowym makaronem, zawsze to coś mniej przetworzonego. Ogranicz tłuszcze i białko do 10% dziennie spożytych kalorii oraz nie ograniczaj węglowodanów, staraj się tylko aby pochodziły z możliwie najlepszego źródła, gdzie numerem jeden są dojrzałe owoce :) Pozdro
Permalink Odpowiedź od Basia Wesola dnia Marzec 3, 2012 o 14:54 Dzięki :) Owoców jem dośc sporo, naprawdę, ale może wciąż za mało.
Permalink Odpowiedź od meriadoc dnia Marzec 3, 2012 o 15:28 Polecam www.cronometer.com i minimum 2000-2500kcal, w przypadku większej aktywności fizycznej 3 tys. i więcej
© 2012 Created by Basia Wesola.